Nowo sporządzony wniosek ustawy o zmianę dyrektyw w sprawie zapobieganiu prania brudnych pieniędzy i terroryzmowi chce wprowadzić dużą dozę regulacji wobec użycia cyfrowych walut, takich jak Bitcoin

 

 

Członkowie Parlamentu Europejskiego debatują nad rozszerzeniem zakresu obowiązków Anty-Money Laundering Directive (AMLD), aby te obejmowały wirtualne waluty. W tego typu działaniu mogłaby zostać zakończona tak drogocenna dla wielu użytkowników anonimowość. Aktualnie funkcjonujące przepisy AMLD, opublikowane w maju 2015 roku, nie wspominają ani słowem o kryptowalutach.

 

CCN niedawno poinformowało o innej propozycji przedstawionej przez Parlament Europejski oraz Radę Unii Europejskiej w styczniu tego roku, która nawoływała do ustanowienia ram prewencji w czasach, kiedy technologia napędza alternatywne rozwiązania finansowe. Innymi słowy, projekt ten również miał spowodować prawne rozpoznanie użytkowników Bitcoina.

 

Opublikowana w zeszłym tygodniu propozycja w prosty sposób stawia sprawę: „odpowiedni przedstawiciele władzy powinni być w stanie monitorować przepływ wirtualnych walut”. W późniejszej części dodano, że anonimowość byłaby w takim układzie prędzej „przeszkodą niż zaletą dla kryptowalut”, jeśli wykorzystywano by ją na łamach aktywności przestępczej.

 

Świat jest zgodny – damy spokój Bitcoinowi, jak już go ustawimy pod swoje dyktando

 

Projekt ustawy zakłada więc udostępnienie możliwości odpowiednim „organom strażniczym” z pojedynczych krajów Unii Europejskiej na śledzenie aktywności kryptowalutowej na swoim terenie. W proponowanych zmianach, jakie miałyby zostać wprowadzone do AMLD, padają takie sugestie:

 

– Powinno się zainicjować ustanowienie i sterowanie centralną bazą danych, rejestrującą tożsamość użytkowników i adresów cyfrowych portfeli dostępnych dla FIU.

 

Komisja Europejska, ramię wykonawcze Unii Europejskiej, po raz pierwszy zaproponowała wprowadzenie centralnej bazy danych użytkowników Bitcoina w lipcu 2016 roku. Na łamach dokumentu przedstawionego przez przedstawicieli europejskiego porozumienia można przeczytać, że wypowiadają się oni o kryptowalutach jako o „marginalnym fenomenie, który może stać się o wiele bardziej znaczący”, przez co wymaga on regulacji.

 

Mimo tego, że w raporcie sporządzonym przez Europol nie udało się znaleźć powiązań między anonimowymi kryptowalutami a finansowaniem terrorystów, jedna z poprawek zaproponowanych w nowej ustawie apeluje o pozbycie się anonimowe aspektu Bitcoina.

17.03.2017