Wydaje się, że Bank Centralny Kenii uważa Bitcoin oraz inne kryptowaluty za zagrożenie. Właśnie opublikował komunikat zniechęcający do ich używania w tym kraju

 

 

W uzasadnieniu swojego stanowiska, bank podaje, że nieuregulowana natura protokołu Bitcoin zachęca do wykorzystania jej do terroryzmu, prania brudnych pieniędzy, a nawet publikowania reklam w dziennikach.

 
Z racji tego, że protokół Bitcoin pozwala na transakcje peer to peer pomiędzy ludźmi bez potrzeby angażowania pośrednika, który nie wnosi żadnej wartości do transakcji, jedyną władzą, z której może korzystać bank, jest ta nad waluta narodową. Ponieważ każda giełda świadczy usługi na podstawie wymiany waluty tradycyjnej z/na Bitcoin, musza one działać zgodnie z prawem dotyczącym waluty tradycyjnych.

 
Wydaje się, że Bank Centralny Kenii ma ograniczoną wiedzę na temat funkcjonalności dostępnych w blockchain, czyli na przykład szybszego dokonywania transakcji, niezależnej weryfikacji płatności bez opłat oraz redukcji kosztów za przesyłanie środków.

 
Joseph Mucheru, obecny sekretarz Ministerstwa ds. Informacji, Komunikacji i Technologii Republiki Kenii, wycofał się z pełnienia funkcji szefa zarządu BitPesa, prywatnej firmy specjalizującej się w usługach wymiany Bitcoin na wiele walut afrykańskich w styczniu 2016 roku.

 
Jego zadania przed przyjęciem urzędu publicznego obejmowały doradzanie M-Pesa Foundation Academy oraz przewodzenie GiveDirectly, pracę dla Google, są opisane na jego profilu na LinkedIn.

 
Mucheru zdecydował się na dymisję, aby zapobiec konfliktowi interesów oraz planowanej sprzedaży jego udziałów w BitPesa. On i inni inwestorzy w firmach, które wykorzystują Botcoin byli niezdolni do sprzedania udziałów ze względu na zmianę polityki Banku Centralnego Kenii odnośnie Bitcoin.  Prawdopodobnie będą mogli to zrobić poza granicami kraju, wykorzystując Bitcoin jako formę płatności, ale czy ta transakcja to będzie peer to peer?

 
BitPesa i Safaricom sądzą się ze względu na zaprzestanie świadczenia usług przez Safaricom na rzecz BitPesa i Lipisha, która była podyktowana niezgodnością usług tych firm z kenijskim zakazem prania brudnych pieniędzy.

 

07.10.16