Coraz więcej znaków wskazuje na to, że aktualizacja Ethereum nie przejdzie tak gładko jak podejrzewano

 

 

 

13.10.2017

Na ten moment, oprogramowanie dostarczane przez Parity Technologies z Wielkiej Brytanii, które obsługuje w przybliżeniu 25 procent wszystkich węzłów Ethereum, do tej pory nie wydało oprogramowania zawierającego zmiany protokołu potrzebnego do aktualizacji. Opóźnienia pojawiły się w czasie, gdy większość innych ważniejszych wersji oprogramowania już wydało ich nowe wersje przed niedzielnym forkiem.

Choć jeszcze nie wywołuje to niepokoju, zbyt długie oczekiwanie może zwiastować problemy. To dlatego, że w celu osiągnięcia udanego hard forka Ethereum wszystkie węzły muszą zaktualizować swoje oprogramowanie przed konkretnym numerem bloku, jak również uwzględnić wszelkie uzgodnione protokoły.

Po osiągnięciu danego numeru bloku aktualizacje są automatycznie uruchamiane w sieci – chyba że wystąpi problem z oprogramowaniem.

Warto zauważyć, że Parity wydało w minionym tygodniu dwie gotowe na Byzantium wersje, jednak okazały się one zawierać “błąd”, co oznacza, że ​​węzły Parity nie mogły komunikować się z siecią, powodując podział.

Obecnie programiści Parity pracują ciężko, aby wydać aktualizację na czas.

Według Ether Nodes, 17% klientów Parity posiada wadliwe oprogramowanie dla Byzantium, a 80% w ogóle nie ma jeszcze uaktualnień.