Rożne kraje zmagają się z problemem hiperinflacji, a to odbija się najbardziej na obywatelach

 

 

 

26.09.2017

W obrębie tych zdegradowanych środowisk walutowych znajdowane są inne formy pieniędzy, które charakteryzują się większą stabilnością. Zimbabwe jest jednym z takich narodów. Tam hiperinflacja osiągnęła punkt krytyczny w 2008 roku i ponownie zagraża gospodarce. Wydaje się, że kraj zmierza w kierunku kolejnej fali hiperinflacji, a obywatele zwracają się do dolarów i Bitcoina.

Wykorzystanie Bitcoina w Zimbabwe wzrosło wykładniczo, ponieważ rząd wstrzymał płatności kartami kredytowymi i ograniczył przepływ środków pieniężnych do i z kraju. Ludzie, którzy chcą płacić za pojazdy, zmuszeni byli do korzystania z Bitcoina, a kredytodawcy z przyjemnością go akceptują.

W całym chaosie cena Bitcoina na lokalnej giełdzie, BitcoinFundi, wzrosła do 7.200 dolarów. Ta sytuacja odzwierciedla szalone pragnienie, aby znaleźć sposoby prowadzenia transakcji w gospodarce, w której represje rządowe uczyniły tradycyjne środki bezwartościowymi.

Najnowsze doniesienia z Wenezueli, gdzie hiperinflacja aktywnie wzrasta, wskazują na podobny wzrost wykorzystania Bitcoina. Obywatele zostali zmuszeni zwracać się do pozarządowych źródeł w celach biznesowych, co prowadzi do sugestii, że takie gospodarki mogłyby zmierzyć się z “Bitcoinizacją”.