Coinrail, giełda kryptowalutowa w Korei Południowej, oświadczyła w niedzielę, że jej platforma została zhakowana a kryptowaluty, które zostały skradzione są warte około 40 milionów dolarów

 

11.06.2018

 

Giełda zawiesiła już swoje usługi w zakresie prowadzenia konserwacji systemu, ponieważ ucierpiała z powodu tego, co nazywa “włamaniem cybernetycznym”, co zaowocowało szeregiem skradzionych tokenów opartych na ERC-20.

Jednak Coinrail podał tylko nazwy niektórych tokenów, które zostały skradzione bez ujawnienia ich dokładnej kwot, wśród nich są:  NPXS z projektu Pundi X, ATC z Aston i NPER.

Na blogu opublikowany przez Pundi X w niedzielę, sugeruje się, że rzekomy haker mógł ukraść 1,927 ETH, 2,6 miliona NPXS, 93 milionów ATX, 831 milionów DENT, a także sześć innych kryptowalut również w znaczących ilościach.

Aktywa te były warte w momencie włamania około 40 milionów dolarów i od tego czasu spadły do 30 milionów dolarów według Coinmarketcap.

Po zhakowaniu, Coinrail zaalarmował w niedzielę, że adres Ethereum, który zdaniem Coinraila jest powiązany z domniemanym hakerem jest teraz oznaczony jako “Fake_Phishing1432”

Dane z Etherscan.io pokazują, że z adresu próbowano sprzedać około 26 milionów tokenów NPXS w IDEX, zdecentralizowanej giełdzie aktywów Ethereum, zaraz po tym, jak otrzymał 2,6 miliarda tokenów z innego adresu, który jest teraz oznaczony jako podejrzane konto – “Fake_Phishing1431”

Coinrail wydał oświadczenie na swojej stronie internetowej, że 70 procent kryptowalut jest bezpieczne, ponieważ zostały przeniesione do portfela odciętego od internetu.

W przypadku pozostałych 30 procent, które zostały zagrożone, firma powiedziała, że ​​dwie trzecie z nich jest obecnie zamrożonych – w tym NPXS, ATX, NPER. Tymczasem nadal zajmuje się badaniem reszty jednej trzeciej z “policją, badaczami, odpowiednimi giełdami i deweloperami projektów”

Spadki cen jednak nie mają nic wspólnego z zhakowaniem giełdy, 40 milionów dolarów nie jest w stanie wpłynąć na rynek kryptowalut w jakikolwiek znaczący sposób.