Bitcoin w Indiach od dawna dzieli społeczeństwo na zwolenników i przeciwników. Coraz więcej osób opowiada się za legalizacją

 

9.06.2017

 

W Indiach od dawna trwają debaty – zalegalizować Bitcoina czy nie? Władze nie mogą się zdecydować, czy używanie kryptowalut jest legalne, czy nie jest. Rząd tego kraju stopi w wyraźnej opozycji do działań firm z branży bitcoinowej, o czy świadczą jego ostatnie działania. Zlecenie badania sytuacji finansowej dyrektorów regionalnych i sekretarzy firm branżowych miało na celu zbadanie czy firmy z branży nie dopuszczają się nadużyć. Kontrole finansowe prowadzone są przez specjalnie powołane organy, a społeczność bitcionowa nie czuje się zbyt dobrze w tej sytuacji.

Według władz Indii handel bitcoinami może mieć wymiar nielegalny, co prowadzi do nadużyć finansowych i oszustw. Właśnie dlatego sektor prawny Indii przygląda się sceptycznie działaniu firm bitcoinowych. Zgodnie z obwieszczeniem członków administracyjno-prawnej części społeczności do ewentualnych regulacji prawnych i tak nie dojdzie w tym roku.

Okazuje się, że rząd indyjski skupia się nie na tym, co trzeba. Poszukiwanie przestępstw powinno być tylko uzupełnieniem działalności regulacyjnej – nie ich podstawą. Najpierw powinny powstać regulacje, których mogliby przestrzegać członkowie społeczności Bitcoina, dopiero później kraj powinien się zająć śledzeniem nadużyć.

Indie nie mogą się zdecydować politycznie na podjęcie działań w kierunku legalizacji. Blokuje ich zbyt duża liczba politycznych przeciwników Bitcoina, którzy nie są w stanie pojąć istoty rozwoju technologii najnowszej generacji.