Być może największym problemem instytucjonalnym kryptowaluty jest JP Morgan Chase. Prowadzony przez nieustępliwego Jamiego Dimona firma od dawna krytykuje Bitcoina. Teorie, które od dawna krążyły wśród ludzi, teraz zaczynają się sprawdzać, raport wewnętrzny firmy tylko to potwierdza

 

02.03.2018

 

Częściowo wypełniając swoje zobowiązanie powiernicze, JP Morgan Chase złożył coroczny raport za rok 2017, Formularz 10-K: Raport roczny zgodnie z § 13 lub 15 (d) Ustawy o giełdzie papierów wartościowych z 1934 roku. Jest to wyczerpujący dokument, który w tym roku zawierał jednak niezwykły wgląd w instytucjonalny sposób myślenia największego banku amerykańskiego.

W rubryce konkurencja czytamy: Branża usług finansowych jest wysoce konkurencyjna, a wyniki operacji JPMorgan Chase ucierpią, jeśli nie będzie silnym i skutecznym konkurentem. JPMorgan Chase działa w wysoce konkurencyjnym środowisku i spodziewa się, że konkurencja w amerykańskim i światowym sektorze usług finansowych będzie nadal intensywna

JP Morgan Chase Fears: Kryptowaluty to destrukcyjna konkurencja

Tam, gdzie konkurencja wydawała się najmniej prawdopodobna, według CEO Jamiego Dimona, była ona w obszarze kryptowalut, takim jak Bitcoin. To prawda, że ​ Dimon karał tych, którzy trzymali lub sprzedawali Bitcoiny wyzywał ich od głupków. Rzeczywiście, sam pomysł twierdzenia, że Bitcoin jest oszustwem, był dobry i nawet skuteczny w pewnych momentach. Będziemy dalej karać swoich pracowników, którzy będą korzystać z kryptowalut.

Wydaje się, że raport roczny rzuca nowe światło na te kwestie. Zawiera listę podejrzanych banków i instytucji, które mogą być poważnym zagrożeniem dla firmy.

Przypływ pieniędzy zakłócony przez technologię

Po krótkich zdaniach dotyczących rozwoju e-commerce raport wreszcie się zakończył stwierdzeniem: Technologia ta umożliwiła również instytucjom finansowym i innym firmom dostarczanie elektronicznych i internetowych rozwiązań finansowych, w tym elektronicznego obrotu papierami wartościowymi, przetwarzania płatności i internetowych porad inwestycyjnych opartych na automatycznych algorytmach. Ponadto zarówno instytucje finansowe, jak i ich konkurenci niebankowi stoją przed ryzykiem, że przetwarzanie płatności i inne usługi mogą zostać zakłócone przez technologie, takie jak kryptowaluty, które nie wymagają pośrednictwa. Potrzebne są nowe technologie, które mogą wymagać od JPMorgan Chase wydania więcej na modyfikację lub adaptację swoich produktów, aby przyciągnąć i zatrzymać klientów lub dopasować produkty i usługi oferowane przez swoich konkurentów, w tym firmy technologiczne

A pośrednictwo to rozmowa o Wall Street dla banków. Kryptowaluty mogą mieć ostateczny wpływ na presję na obniżkę cen i opłat za produkty i usługi JPMorgan Chase lub mogą spowodować utratę udziału w rynku przez JPMorgan Chase – ujawnił raport.

To, co to praktycznie oznacza krótko i długoterminowo w odniesieniu do banku i krypto, jest jakikolwiek domysł, ale powyższe zdaje się dawać dość dużo wskazówek: Zwiększona konkurencja może również wymagać od JPMorgan Chase dokonania dodatkowych inwestycji kapitałowych w swoje przedsięwzięcia lub aby zwiększyć swój kapitał w imieniu swoich klientów, aby pozostać konkurencyjnym. Innymi słowy, zanim będzie mógł pokonać technologię, powinien po prostu przyłączyć się do kryptowalut, aby nie utracić napływu pieniędzy