Gigant rosyjskiego e-commerce, Ulmart, chce zaakceptować Bitcoina jako metodę płatności już 1 września bieżącego roku

 

 

Sklep rozważał taki ruch już w lutym 2017 roku, ale wstrzymała go od tego interwencja kryptowaluta ze strony rosyjskiego banku centralnego. Uruchomiony w 2008 roku Ulmart, czyli w rzeczywistości rosyjski odpowiednik Amazona, ma swoją siedzibę w Sankt-Petersburgu, funkcjonując jednak na terenie 240 miast Federacji Rosyjskiej. W oświadczeniu prasowym wydanym w środę, Ulmart informuje, że przez ostatni czas monitorował on postępy w kwestii regulacji prawnej kryptowalut w Rosji:

 

– Ulmart rozpoczął obserwowanie rynku i sytuacji prawnej kryptowalut w Rosji już w marcu 2014 roku. Wraz z wejściem technologii Blockchain do naszych działań, w celu zwalczenia fałszywych towarów, zauważamy, że tajemniczość, jaka oplatała Bitcoina jeszcze trzy lata temu, znacząco się przerzedziła.

 

Sytuacja Bitcoina w Rosji wygląda coraz lepiej

 

Firma poinformowała również, że nie została jeszcze podjęta decyzja na temat tego, jakie produkty będzie można zakupić przy pomocy Bitcoina. Z całą pewnością w pierwszej kolejności będą to towary o wyższej wartości „takie jak karty użytkownika czy apartamenty, które wkrótce będzie można zakupić w naszym sklepie”. Sklep internetowy pochwalił się, że bezpośrednio sprzedaje 150 tysięcy przedmiotów, a plany zakładają osiągnięcie miliona wraz z liczbami generowanymi przez osoby trzecie.

 

Członek zarządu Ulmarta, Dmitry Kostygin, poinformował, że jeśli zależałoby to tylko od jego firmy, już dawno wprowadziłaby ona Bitcoina jako swoją metodę płatności:

 

– Zauważyliśmy, że istnieje zapotrzebowanie na płatności BTC ze strony części naszych klientów, więc od razu zaczęliśmy poważnie to rozważać. Niestety, wraz z interwencją banku centralnego pomyśleliśmy, że nie będziemy marnować na to czasu.

 

Zapytany o to, czy Ulmart dowiedział się dlaczego bank centralny zainterweniował, kiedy największy rosyjski sklep chciał wprowadzić Bitcoina do swojej oferty płatniczej, Kostygin powiedział jedynie, że:

 

– Cóż, dowiedzieliśmy się tylko, że ich zdaniem jest to jedynie zastępcza waluta i każda operacja przeprowadzona przy jej udziale byłaby uznawana za podejrzaną.

15.05.2017