cryptonews
bitcoin

Na przestrzeni lat, mimo okresowych spadków, w szybkim tempie rośnie kapitalizacja różnorodnych kryptowalut, w tym najpopularniejszej jaką jest Bitcoin. Czy mimo to może założyć, że wartość Bitcoina będzie rosła w kolejnych latach? 

Wartość kryptowalut

Chociaż można tak przypuszczać, to nierozsądnym byłoby uznać to za pewnik. Najważniejszy czynnik, który kształtuje kurs Bitcoina jest równocześnie jego największym zagrożeniem. Tym czynnikiem jest popyt. 

Bitcoin jest warty tyle, ile możemy za niego zapłacić. Nie stoi za nim żadna realna wartość (tak samo, jak w przypadku walut państwowych). Tak więc cena Bitcoina jest w pełni uzależniona od ilości osób chcących nabyć tę kryptowalutę. 

Popyt będzie rosnąć?

Mimo fundamentalnych różnic między kryptowalutą, a tradycyjnymi środkami płatniczymi posiadają one wspólną cechę, jaką jest uzależnienie wartości od popytu. Jednakże, ze względu na cechy, którymi odznacza się Bitcoin możemy przypuszczać, że ten będzie rósł. Jakie są to cechy? 

Przede wszystkim ograniczona podaż. Tradycyjne waluty emitowane przez Banki Centralne są pod państwową kontrolą a ich podaż na rynku może być odgórnie regulowania. W przypadku Bitcoina jest to niemożliwe. Ostatecznie do roku 2037 wydobyta zostanie znacząca większość z 21 milinów Bitcoinów, które mają wejść do obrotu. 

Nie ma możliwości wydobycia większej ilości monet, co uniemożliwia pojawienie, obniżającej wartość waluty inflacji, z którą zmagają się tradycyjne waluty. Mimo to w perspektywie czasie mogą pojawić się inne okoliczności obniżające zainteresowanie Bitcoinem, które mogą przyczyniać się od obniżania wartości. 

Zagrożenia dla Bitcoina 

Jednym z zagrożeń, który mogą wpłynąć na wartość Bitcoina, a rzadko wspominanym są inne kryptowaluty. Należy przyjąć, że wszystkie czynniki, które potencjalnie zniechęcają nas lub odwracają naszą uwagę od zakupu Bitcoina, tym samym ograniczając popyt są zagrożeniem. Tak więc popularność innych walut i lokowanie w nich środków obniża potencjalny wzrost kursu Bitcoina. Poważniejszą kwestią są działania rządów, które mogą ograniczać popyt na walutę pośrednio i bezpośrednio.

Z pierwszym przypadkiem mamy do czynienia między innymi w UE, gdzie zgodnie prawodawstwem anonimowy obrót Bitcoinem jest znacznie utrudniony, rejestrując się na giełdach walutowych jesteśmy zobowiązani przejść proces weryfikacji. Może też dojść do bezpośredniej ingerencji państwa, jak miało to miejsce w Tajlandii, gdzie dokonywanie transakcji zostały zakazane. Dużą rolę odgrywają też takie firmy, jak Google, Twitter lub Facebook, które poprzez celowe działania mogą ograniczać reklamowanie usług związanym z Bitcoinem.

Zobacz także

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych na zasadach określonych w polityce prywatności oraz polityce cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na wykorzystywanie cookies we wskazanych w niej celach, w tym do profilowania, prosimy o wyłącznie cookies w przeglądarce lub opuszczenie serwisu. Więcej Akceptuję