Południowokoreańscy prokuratorzy dokonali inspekcji trzech giełd kryptowalutowych w tym tygodniu z powodu podejrzeń, że pracownicy sprzeniewierzyli środki klientów

 

15.03.2018

 

Pracownicy giełdy, w tym dyrektorzy, są podejrzani o wykorzystywanie pieniędzy klientów do zakupu kryptowalut na innych giełdach.

Prokuratura okręgowa w Południowym Seulu rzekomo skonfiskowała dyski twarde, telefony komórkowe i dokumenty w poszukiwaniu dowodów. Jeden z prokuratorów powiedział:

“Firmy pojawiły się pod naszą obserwacją w styczniu podczas naszego dochodzenia w sprawie podejrzanych transferów pieniędzy między giełdami kryptowalutowymi, które zostały wykryte podczas audytu przeprowadzonego przez Komisję Usług Finansowych i Koreańską Jednostkę Analityki Finansowej”

Wiadomość ta pojawia się w obliczu rosnącej kontroli firm kryptowalutowych w Korei Południowej, ponieważ kraj ten zdecydował się na zahamowanie szalejącej spekulacji i działań przestępczych, takich jak pranie brudnych pieniędzy.

W styczniu Służba Nadzoru Finansowego podobno oświadczyła, że ​​prowadzi dochodzenie w sprawie handlu kryptowalutami przez własny personel i że podałby do wiadomości publicznej wszelkie ustalenia dotyczące zarzutów.

Później w tym miesiącu Korea Customs Service oświadczył, że ​​łącznie 637,5 miliardów (około 600 milionów dolarów) w walutach obcych wymieniano nielegalnie, w tym niezarejestrowane odpływy kapitału przy użyciu kryptowalut.

Co więcej, wstępne oferty (ICO) zostały ostatecznie zakazane we wrześniu ubiegłego roku, chociaż ostatnie doniesienia sugerują, że organy regulacyjne mogą rozważyć złagodzenie tego stanowiska.