Władze rosyjskie powróciły do pomysłu karania osób, które zostaną złapane na przeprowadzaniu operacji za pomocą Bitcoin, podaje rosyjska agencja Interfax

 

 

Mimo że Interfax powołał się na nieznane źródła, znajdujące się blisko departamentów finansowych rosyjskiego rządu, zasugerował, że reprezentanci Ministerstwa Finansów, banków centralnych oraz agencji rządowych aktywnie wspierają tę akcję.

 
Ministerstwo Finansów planowało wprowadzić takie ustawodawstwo w maju w celu karania grzywną  w wysokości 38 000 dolarów lub wyrokiem więzienia do siedmiu lat tych, którzy korzystają z walut cyfrowych, jak podają media.

 
Ministerstwo Sprawiedliwości oraz Ministerstwo Spraw Wewnętrznych prawdopodobnie zakwestionowały niebezpieczeństwo korzystania z Bitcoin, które przejmuje pracowników Ministerstwa Finansów.

 
Źródła twierdzą, że Ministerstwo Sprawiedliwości nie zgadzało się na niektóre sformułowania w projekcie ustawy, proponujące zabronienie „surogatów” pieniądza, które często kojarzone są z Bitcoin oraz innymi walutami cyfrowymi.

 
Minister Finansów Aleksiej Moisejew powiedział dziennikarzom w 2014 roku:

 
– Ludzie mogą grać żetonami i nazywać je pieniędzmi, ale nie mogą używać zastępczych walut jako pieniądza. Przedyskutujemy to prawo na obecnej sesji parlamentarnej i prawdopodobnie przegłosujemy je wtedy lub najpóźniej wiosna następnego roku. Obecnie zajmujemy się komentarzami od agencji ustawodawczych na temat możliwych środków prawnych i weźmiemy je pod uwagę. Ale całościowy koncept prawny jest sztywno ustalony.

 

Rosja pragnęła dołączyć do krajów takich jak Boliwia, Islandia i Wietnam, które podjęły kroki przeciwko legalności Bitcoin. Mimo zwiększającej się popularności waluty oraz fali krytycyzmu, te regulacje nie działają i działać nie będą.

 
Propozycja Ministerstwa Finansów to zabronienie wydawania wszystkich kryptowalut oraz ich używania w celu wymiany na dobra i usługi w Rosji.

 
Później rosyjski odpowiednik organu regulującego media, zablokował wszystkie strony związane z Bitcoin. Roskomnadzor wziął pod uwagę pięć stron, włączając w to takie popularne witryny społecznościowe jak bitcoin.org – sponsorowaną przez Bitcoin Foundation – i włączył je na listę stron zabronionych. Uzasadnieniem było stwierdzenie, że te portale umożliwiają pranie brudnych pieniędzy i inne formy cyfrowej i „rzeczywistej” działalności przestępczej.

 

16.08.16