Wybór dokonany przez Donalda Trumpa, który zdecydował się na postawienie na prokuratora generalnego sprzeciwiającego się szyfrowaniu, wskazuje, że ta administracja jest wrogo nastawiona w stosunku do szyfrowania oraz prywatności online

 

 

 

Senator z Alabamy, Jeff Sessions, przyszły prokurator generalny, już od dawna wykazywał krytyczne stanowisko odnośnie szyfrowania. Ustawił się w bezpośredniej opozycji w stosunku do kodowania end-to-end, wskazując na swoje doświadczenie w organach ścigania, kiedy wzywał urzędników rządowych do pozyskania całkowitego dostępu do kodowanych urządzeń.

 
Jeszcze na początku tego roku Apple zostało uwikłane w skandal z FBI, które wymagało od tej firmy stworzenia dostępu do chronionych urządzeń po to, aby organy ścigania mogły je kontrolować. Działo się to w czasie, kiedy szerokim echem odbijała się sprawa zamachowca z Kalifornii. Sama decyzja była krytykowana przez Sessions. Trump również sprzeciwił się opinii Apple w trakcie kampanii, twierdząc, że firmę należałoby zbojkotować.

 
Wybór Sessions na prokuratora generalnego Stanów Zjednoczonych wskazuje, że administracja Trumpa jest nastawiona wrogo do szyfrowania i może wykorzystać organy ścigana w firmach w przypadku dokonywania decyzji prawnych. To daje obrońcom prywatności powód do zmartwienia na następne cztery lata.

 
Ściąganie Signal – kodowanego messengera promowanego przez Snowdena

 
Możliwość wrogiego stanowiska administracji Trumpa wobec kodowania nie przeszły niezauważone. Zaraz po ogłoszeniu wyników głosowania na prezydenta, Signal, kodowana aplikacja do wymiany wiadomości, rekomendowana przez samego Edwarda Snowdena, zanotowała wzrost popularności.

 
Dzień przed wyborami Signal plasował się odpowiednio na 98 i 65 miejscu w App Store i Play Store, natomiast w końcu następnych dwóch dni jego pozycja wzrosła do miejsc 34 i 33. Zwiększona liczba ściągnięć wskazuje na poczucie zagrożenia, iż administracja utrzyma i będzie zwiększać obecny poziom inwigilacji.

 

24.11.16