Zakończenie 2016 roku pozostawia przyszłość Bitcoin w punkcie zwrotnym. Jednym z długo oczekiwanych rozwiązań, dotyczących rozwoju Bitcoin jest Lightning Network – projekt, który miał za zadanie wzmocnić możliwości transakcyjne Bitcoin do miliona transakcji na sekundę

 

 

 

Po stronie oprogramowania wszystko jest teoretycznie gotowe do działania, jednak to Bitcoin nie jest do końca gotowy na ewentualne  zmiany. Wprowadzenie zmian technicznych, które miałyby torować drogę dla następnych ulepszonych wersji oprogramowania wymaga wsparcia użytkowników, które w tej chwili wynosi 25% (na minimalne 95%).

 
Analitycy zaczęli zatem szukać i badać nowe możliwości, które tak jak Lightning mają przyśpieszyć oraz ułatwić transakcje walutą Bitcoin.

 
Podobny projekt – o nazwie Teechan – przedstawiła grupa akademicka z Uniwersytetu Cornell – Initiative For CryptoCurrencies & Contracts (IC3), która skupiła się na badaniu Bitcoin. Według twórców, ów program pozwala na transakcje off chain na zasadzie podobnej do tej zaproponowanej przez Lightning, jednak zbudowany jest na innej konstrukcji. Dokładnie mowa o specjalnym systemie Intel SGX, chroniącym informacje przed zagrożeniami z zewnątrz. Problem pojawia się wówczas wtedy, gdy użytkownicy nie posiadają komputera z takim systemem (trusted hardware ).

 
Debata na temat decentralizacji

 
Temat centralizacji już znacznie wcześniej wywoływał sporo kontrowersji. Problem polegał głównie na tym, że wiele osób podchodzi sceptycznie do tego, jak wpłynie to na sprawę ochrony danych. Zdecentralizowany system ochrony, działający do tej pory, nie wymaga udostępnienia danych dla trusted hardware jak ten firmy Intel, która umieściłaby je na jednej platformie. Jak powiedział profesor nauk ścisłych z Cornell Tech Computer Ari Juels: „Ciężko będzie uniknąć centralizacji i w końcu trzeba będzie wykorzystać trusted harware , chociażby ze względu na to, że większość komputerów działa na ich chipach firmy Intel (90%)”.

 
Twórca Ethereum Vitalik Buterin, zamieścił na Twitterze ankietę z pytaniem jak użytkownicy widzą włączenie podobnego systemu do blockchain i otrzymał bardzo różne odpowiedzi.

 
Przyszłe zastosowania

 
Juels uważa, że istnieje wiele zastosowań dla takiego rozwiązania. Jako przykład podał programy bounty bug, które oferują nagrody dla programistów. Działają one z korzyścią dla projektów open-source (takich jak ethereum), jak i programistów, mających zdolność do wykrywania błędów. Jednak Juels zaznaczył również, że uczciwa wymiana często jest problemem. Programiści nie zawsze otrzymują obiecaną zapłatę po ujawnieniu błędów, które znaleźli, podczas gdy inni mogą dostać wypłatę za znalezienie nieprawdziwych bądź nieużytecznych błędów. Zaproponował zatem ideę smart contract dla programów bug bounty. Wykorzystując gwarancję integralności SGX, programiści będą mogli udowodnić, że odkryli błąd, nie ujawniając go od razu zainteresowanej firmie.

 
W nadchodzącym roku możemy spodziewać się rozwoju tego konceptu i protokołów, zapewniających bezpieczną współpracę z trusted hardware i zwiększą możliwości blockchains.

 

03.01.17