Dangerous Things, firma z sektora biohacking, rozwinęła chip zgodny z zasadami NFC, który ludzie mogą wszczepić pod skórę, jak podał Motherboard

 

 

Ma on zostać wprowadzony do sprzedaży w przyszłym roku.

 
Korzyści a prywatność

 
Wszczepialne chipy są dobre dla ludzi, którzy mają kłopoty z utrzymaniem swoich kluczy, ale podnoszą również kwestie związane z prywatnością. Prototyp Dangerous Things, zwany UKI, łączy cechy fizyczne oraz cyfrowe.

 
UKI może udowodnić z punktu widzenia kryptografii, co dana osoba robiła i kiedy, na przykład, kiedy ten ktoś napisał e-mail. Urządzenie może również umożliwić integrację portfela Bitcoin z ciałem.

 
Amal Graafstra, założyciel Dangerous Things, powiedział, że zarówno płatności jak i tranzyty są potencjalnymi kandydatami na aplikację UKI. Możliwość kontrolowania posiadania kluczy lub portfela cyfrowego z pewnością zdobędą wiele poparcia.

 
Biohacking stawia czoła wyzwaniom

 
Biohacking, czyli wszczepianie urządzeń RFID pod skórę, nie miało zbyt wielu fanów. Inżynier Kevin Warwick stworzył tę dziedzinę w 1998 roku, kiedy wszczepił implant samemu sobie. Warwick znany jest ze swoich badań nad bezpośrednimi powiązaniami pomiędzy systemami komputerowymi a systemem nerwowym człowieka. Badał również robotykę.

 
Wbrew pozorom to nie cena wstrzymuje technologię implantowania. Najdroższym zestawem do wstrzyknięcia urządzenia RFID jest ten kosztujący około 100 dolarów. Największym wyzwaniem jest niepokój, który ta metoda ze sobą niesie. Nikt nie lubi być kuty igłami. Myśl o wszczepieniu klucza kryptograficznego pod skórę też nie wydaje się przyjemna.

 
Technologia implantologii może być przyszłością, ale ilu ludzi obejmie, nie wiadomo.

 
Strona ostrzega użytkowników

 
Dangerous Things pisze na swojej witrynie, że jego produkty są niebezpieczne:

 
“Kupujesz, otrzymujesz i używasz przedmiotów, które nabywasz na własną odpowiedzialność. Jesteś już dorosły, możesz podejmować samodzielne decyzje odnośnie tego, co chcesz używać i kupować. Jeśli źle się z tym czujesz lub nie chcesz brać za siebie odpowiedzialność, nie zamawiaj!”

 
Strona wyjaśnia, że Dangerous Things uważa, iż jej produkty są bezpieczne dla osób, które je znają i dla tych, którzy stosują środki antyseptyczne podczas wszczepiania. Klienci powinni współpracować z lekarzem, lekarzem weterynarii, pielęgniarką lub specjalistą od przekuwania ciała.

 

31.08.16