Najpierw był Brexit albo No Brexit. Teraz istotnym pytaniem wydaje się to, czy Brexit odbędzie się w wersji „soft”, czy „hard”

 

 

Jeśli Zjednoczone Królestwo zdecyduje się na tę drugą opcję i całkowicie wycofa się z Unii Europejskiej (również z Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej), wtedy najprawdopodobniej banki brytyjskie utracą swoje prawa.

 
Bankowość jest istotna

 
Wielka Brytania to największy rynek dla euro poza strefą tej waluty. Jest to również kraj, który zależy od swojego sektora usług finansowych, generującego spory odsetek jego dochodu. The Financial Times niedawno doniósł, że ta gałąź przemysłu już skurczyła się o 10% od czasu kryzysu finansowego. Jako podaje londyńskie City:

 
“Usługi finansowe oraz inne profesjonalne usługi, które świadczy się w Wielkiej Brytanii stanowiły 12% PKB w 2014 roku. Niemal 2,2 miliona ludzi pracuje w tym sektorze w całym kraju. 2/3 instytucji znajduje się poza Londynem. Nasz przemysł zatrudnia 7% populacji, a ich produktywność wynosi 67% powyżej przeciętnej.”

 
Prezes Bundesbank wkłada kij w mrowisko

 
Pozycja Wielkiej Brytanii po Brexicie nie jest znana. Premier Theresa May jeszcze nie powołała się na Artykuł 50 i nie ma chęci tego robić do końca tego roku. Nie wiadomo również, co stanie się z krajem po wyjściu z Unii Europejskiej przez co banki mają się czego obawiać. Instytucje zagraniczne mogą rozwijać swoje usługi na kontynencie europejskim bez utrudnień ze względu na wcześniejsze ustalenia.

 
W przypadku, kiedy Wielka Brytania nie zdoła utrzymać swojej pozycji w Europejskiej Wspólnocie Gospodarczej po Brexicie, banki mogą potrzebować osobnych licencji na działalność w każdym z krajów członkowskich.

 
W niedzielę, w wywiadzie dla The Guardian, prezes Bundesbank, Jens Weidmann, wypowiedział się na ten temat jasno:

 
– Prawa, które obecnie mają brytyjskie banki są związane z pojedynczym rynkiem i automatycznie wygasną, kiedy Wielka Brytania nie będzie już członkiem co najmniej Europejskiego Obszaru Gospodarczego.

 

27.09.16